Często dostaję pytanie, jak to się dzieję, że jestem taka pozytywna i uśmiechnięta. Wierzę, że poczucia szczęścia i optymizmu można się nauczyć – wszystko zależy od nas: naszej postawy, chęci, nastawienia i braku oczekiwań.

Każdy dzień zaczynam od zdania:

“Dzień dobry, wierzę, że dzisiaj przydarzy mi się coś fantastycznego/wspaniałego.”

To afirmacja, podczas której programuję swoją głowę i uważność w poszukiwaniu pozytywnych rzeczy, sytuacji, ludzi.

I uwierzcie mi, zawsze na koniec dnia znajduję coś, nawet micro coś, co było wspaniałe, co się wydarzyło, i za co mogę być wdzięczna.

Każdego dnia, od samego rana, moja uwaga jest skupiona na poszukiwaniu i docenianiu piękna, dobra i szczęścia.

Nasz mózg jest zaprogramowany tak, że nie może jednocześnie skupiać się na rzeczach pozytywnych i negatywnych dlatego przekierowując uwagę na to co dobre automatycznie przestajesz analizować i przeżywać to co Cię zirytowało, wkurzyło, przestajesz narzekać czy marudzić.

Po prostu skupiasz się na tym za co możesz być wdzięczny, co sprawiło Ci radość i spowodowało uśmiech na Twojej twarzy.

Takie wyzwanie: przez najbliższe 100 dni codziennie rano wypowiadaj to zdanie w swojej głowie/na głos/napisz na kartce – przypominaj sobie w ciągu dnia. Załóż notatnik i każdego dnia wieczorem spisz kilka tych rzeczy z datą, za sto dni zobaczysz ile dobra spotyka Cię każdego dnia i jak zmieniło się Twoje nastawienie.

Spróbujesz?

Pozdrawiam,

Dorota

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *